Home ForumProjekty WsparciePosłuchaj Radia
forum galeria kontakt

dr_ilona

O ludziach, którym zależy …


jurek_konieczny

Jesteśmy gorąco przekonani, że jest wielu, naprawdę wielu, którzy chcieliby pomagać innym. Spotykamy ich niemal codziennie. Są pełni pomysłów, pełni pasji, pełni marzeń.
Tylko, że …
No właśnie, dlaczego tak niewielu rzeczywiście pomaga? Dlaczego tak niewielu widać w tej służbie?
Wśród szczerze i gorąco pragnących pomagać jest dość spora grupa tych, którzy po prostu, tak po ludzku, boją się. Albo wyobraźnia i przykre doświadczenia podpowiadają im, że bezdomni to ludzie groźni, nieprzystępni, wręcz niebezpieczni. Albo ogrom nieszczęść, rozmiary biedy, groźne choroby, uzależnienia i beznadziejność sytuacji wielu szukających pomocy, sprawiają, że już na początku lepiej zrezygnować, bo aż strach pomyśleć z iloma przeciwnościami trzeba by się zmierzyć.
Niektórzy z pomagających oczekują wdzięczności, własnej satysfakcji i szybkich owoców swojej pracy, swojego zaangażowania. I zawiedzeni, zniecierpliwieni, bardzo szybko rezygnują.
Są i tacy, którzy pragną służyć " z niezaspokojonych potrzeb własnych". Tak jest gdy stare, bezdzietne panny chcą usługiwać małżeńskimi radami młodym mężatkom i uczyć je jak należy wychowywać dzieci. Tak jest gdy uzależniony od alkoholu ojciec pilnuje, instruuje i poucza syna by ten nie pił alkoholu. I tak jest, gdy bezdomny od 25 lat chce pomagać innym przy wychodzeniu z bezdomności. Poucza jak należy rozwiązywać swoje problemy, jak "wziąć się z życiem za bary".
Mówimy im wówczas, że nikogo nie zaprowadzą dalej niż sami zaszli, że świadectwo własnego życia jest najlepszym dyplomem uprawniającym do pomagania, że prawdziwe pomaganie to nie dzielenie się mądrością, ale dzielenie się życiem.
A jeżeli to, czym chcę się podzielić, nie za bardzo się do tego nadaje, albo jest "niepodzielne"? Moje życie to moje życie, twoje to twoje. Pomagam od 8.00 – 16.00, potem radź sobie sam! Wtedy strach, wtedy zniechęcenie, brak owoców, frustracja, rezygnacja…
A tak w ogóle, to najlepszym lekarstwem na strach jest miłość.
Bo ona zawsze zwycięża!

Ilona i Jurek Konieczni
  © 2010 Dom Łazarza. All rights reserved